'smutasku' mysle ze to tylko przyzwyczajenie z twojej strony, bylam w takiej samej sytuacji..tez nie chcialam go ranic...porozmawialam z nim powaznie powiedzialam ze nic do niego nie czuje itp...rozstalismy sie...wiadomo plakal, wydzwanial do mnie ale z czasem przestal...teraz ma swoje zycie ja mam swoje i tak jest dobrze... |