Przed ta impreza powtarzał wiele razy, że mu zależy, że ma inne w dupie, że jestem zajebista, że ma opinie kolegów gdzieś, że mu sie strasznie podobam, myslicie, że juz wszytsko stracone? że mógł tak nagle zmienić o mnie zdanie?
Przed ta impreza powtarzał wiele razy, że mu zależy, że ma inne w dupie, że jestem zajebista, że ma opinie kolegów gdzieś, że mu sie strasznie podobam, myslicie, że juz wszytsko stracone? że mógł tak nagle zmienić o mnie zdanie?