dziękuje wszystkim za porady, z każdej skorzystałem po trochu
niestety wspólnie doszliśmy do wniosku że to będzie niestety koniec
zaangażowałem się w ten związek, ale trudno. Trzeba się pozbierać, prawda? powiedziała mi że mnie bardzo kocha, ale musi to przemyśleć. po wczorajszej rozmowie telefonicznej (po rozstaniu) z nią powiedziała mi że nie wszystko stracone, że jest szansa że znów będziemy razem, tylko musi to wszystko przemyśleć, lecz ja wiem że "nas" już nie będzie takie sytuacje zdarzają się rzadko. ale trzeba pamiętać, szklanka jest zawsze w połowie pełna, a nie pusta
zostaliśmy znów kumplami, nie rozstaliśmy się w kłótni, kontakt na pewno będziemy utrzymywać.
Muszę sam to przemyśleć i przestawić się znów na tok życia samemu
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje
Muszę sam to przemyśleć i przestawić się znów na tok życia samemu
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje