Nie chce, mówi ze "narazie nie chce" ejst to wielki paradoks, bo on sie boi, że nic sie nei zmieni, a ja na niego ciągle krzyczalam, ciągle mi coś nie pasowało i on uważa, że ja z nim nigdy nie byłam szczęsliwa i nie bede...
Rozmawiamy, często przez telefon, ostatnio zaprosił mnie do kina (tydzień temu) wiec chyba nie az tak mocno wymuszone..
Rozmawiamy, często przez telefon, ostatnio zaprosił mnie do kina (tydzień temu) wiec chyba nie az tak mocno wymuszone..