przed wczoraj postanowislimy wlasnie ratowac zwiazek i zrobic sobiem mala. a wczoraj taka sytuacja.
jeszcze jest taka kwestia ze mowi ze ona nie wierzy w milosc, a za chwile mowi ze mnie kocha. i troche tego nie rozumiem.
wczesniej mielismy taka sytuacje. byly swieta ona pojechala poza miasto do rodziny. tam ma wielu znajomych. i nie widzielismy sie kilka dni... i ona mowila ze wtedy nie zatesknila za mna... przez caly czas pisalismy smsy i dzwonila w wolnej chwili ale nie zatesknila, tlumaczyla to tym ze caly czas cos robila i caly czas byla czyms zajeta, znajomymi itd. myslalem ze to mialo jakis wplyw.
jeszcze jest taka kwestia ze mowi ze ona nie wierzy w milosc, a za chwile mowi ze mnie kocha. i troche tego nie rozumiem.
wczesniej mielismy taka sytuacje. byly swieta ona pojechala poza miasto do rodziny. tam ma wielu znajomych. i nie widzielismy sie kilka dni... i ona mowila ze wtedy nie zatesknila za mna... przez caly czas pisalismy smsy i dzwonila w wolnej chwili ale nie zatesknila, tlumaczyla to tym ze caly czas cos robila i caly czas byla czyms zajeta, znajomymi itd. myslalem ze to mialo jakis wplyw.