Trzymam kciuki za Ciebie Haniu i za siebie tez. Bo potrzebuję pomocy, sama gubię się w życiu, mąż pnie się do góry (uczęszcza na terapię od początku swojej abstynencji) a ja? Emocjonalnie spadam....
[...] chwycić dłoń Boga i walczyć o swoje marzenia, wierząc, że ich spełnienie dokona się zawsze we właściwym momencie. [...]