Co myślicie o róznicy wieku...
Tak ogromnej..
Ja mam 20 lat, a on 37..
Jak się poznaliśmy ja myślałam, że on ma max 30, on natomiast, że ja ok 26..
Wszystko przez to, że ja wyglądam bardzo dojrzale, a on "młodo".
Spotykamy się, chodź obydwoje uważamy, że jest to szalone!
Ale nie potrafimy się od siebie odsunąc..
Chodź mówimy sobie,że to ostatni raz się widzimy..
Do tego jest idaełam - robi wszystko, czego zawsze wymagałam od facetów.
..do tego on niczego nie wymaga ode mnie, szanuje mnie, "nie myśli o jednym"
Co mam zrobić? Chodź mówimy sobie, że "to jest nie realne" to ciągniemy to dalej.. Wiem, że on naprawde traktuje mnie poważnie, a nie chcę go ranić - ja jestem jednak młoda i widzę 'same problemy'...
Jak myślicie? Czy to naprawdę przesada?
Tak ogromnej..
Ja mam 20 lat, a on 37..
Jak się poznaliśmy ja myślałam, że on ma max 30, on natomiast, że ja ok 26..
Wszystko przez to, że ja wyglądam bardzo dojrzale, a on "młodo".
Spotykamy się, chodź obydwoje uważamy, że jest to szalone!
Ale nie potrafimy się od siebie odsunąc..
Chodź mówimy sobie,że to ostatni raz się widzimy..
Do tego jest idaełam - robi wszystko, czego zawsze wymagałam od facetów.
..do tego on niczego nie wymaga ode mnie, szanuje mnie, "nie myśli o jednym"
Co mam zrobić? Chodź mówimy sobie, że "to jest nie realne" to ciągniemy to dalej.. Wiem, że on naprawde traktuje mnie poważnie, a nie chcę go ranić - ja jestem jednak młoda i widzę 'same problemy'...
Jak myślicie? Czy to naprawdę przesada?