On teraz będzie się usprawiedliwiał a takie chwilowe nie picie to nie jest zerwanie z nałogiem. A co do tego w sklepie co się działo trzeba było awanturkę i koniec. Musicie dać mu do zrozumnienia co z sobą robi a nie siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i mowić będzie dobrze, on ma kryzys.
Ja znam to doskonale. To sie wydaje łatwe tak kochanej osobie wygranąć ale tak trzeba
Ja znam to doskonale. To sie wydaje łatwe tak kochanej osobie wygranąć ale tak trzeba