CIA pisze:
Nic takiego nie napisałem. Wskazałem zasady 2 religii i wykazałem, że są ze sobą sprzeczne. Ot i tyle. Przeczytaj jeszcze raz.
To po kiego grzyba porównujesz Mahometa do innych religii, którego postępowanie jest dokładnie odwrotne? Bo się nie doczytało biografii?
Na to już odpowiedziałem powyżej. Gdybyś trochę miała rozeznanie wiedziała byś, że są ludzie co mają większość w d... (być może jak piotruś) a są i tacy co przywiązują wagę do wartości jakie wybrali. Nic nie pisałem o tym czy coś jest cool i trendy. Nie ten wątek.
Ojoj tylko nie pęknij. Może niech się wypowie osoba zainteresowana?
Na ten temat już napisałem, ale jak widać ciśnienie zasłoniło Ci treść moich wpisów. I nic nie napisałem co mogą, a czego nie.
Z tego co napisała dziewczyna wynika coś dokładnie z goła odmiennego. Gdyby mieli to głęboko tam gdzie światło nie dochodzi w ogóle by tu nie napisała. Bo nie byłoby problemu. Natomiast fakt pojawienia się wątku dotyczącego różnicy wiar nie tylko sugeruje, ale i świadczy, że na tym tle jest problem. Problem z
dedukcją?
Martana pisze:
Nie będę tu truć o tym, jakie pojęcie mam o życiu, bo nie chcę się narażać na docinki "Wielkiej krytyki". Ktoś tu każe się odwoływać do zasad logiki. Rozumiem, że religia i miłość są oparte na logice... Cóż, teoria co najmniej śmiała.
Nie będę tu truć o tym, jakie pojęcie mam o życiu, bo nie chcę się narażać na docinki "Wielkiej krytyki". Ktoś tu każe się odwoływać do zasad logiki. Rozumiem, że religia i miłość są oparte na logice... Cóż, teoria co najmniej śmiała.
Nic takiego nie napisałem. Wskazałem zasady 2 religii i wykazałem, że są ze sobą sprzeczne. Ot i tyle. Przeczytaj jeszcze raz.
Martana pisze:
Wyliczanie co zrobił a czego nie zrobił Mahomet jest równie logiczne i na miejscu jak tłuczenie w kółko, Maria Magdalena była nierządnicą, skoro wiadomo, że nią jednak nie była... Tu nie chodzi o Mahometa ani o logikę, tylko o dwoje ludzi, którym religia zabrania wziąć ślub.
Wyliczanie co zrobił a czego nie zrobił Mahomet jest równie logiczne i na miejscu jak tłuczenie w kółko, Maria Magdalena była nierządnicą, skoro wiadomo, że nią jednak nie była... Tu nie chodzi o Mahometa ani o logikę, tylko o dwoje ludzi, którym religia zabrania wziąć ślub.
To po kiego grzyba porównujesz Mahometa do innych religii, którego postępowanie jest dokładnie odwrotne? Bo się nie doczytało biografii?
Martana pisze:
To niech go nie biorą na litość Kogoś tam, albo niech jedno z nich pójdzie na ustępstwo. Nie wciskajcie mi kitów, że w XXI wieku wiara jest najważniejszą wartością i dla wiary ludzie rezygnują z dóbr doczesnych, miłości i wszelkich ziemskich "bzdur". Chociaż chwila, chyba już łapię, teraz bycie przeciwko wszystkiemu i narzekanie na każdy aspekt życia jest cool i trendy...
To niech go nie biorą na litość Kogoś tam, albo niech jedno z nich pójdzie na ustępstwo. Nie wciskajcie mi kitów, że w XXI wieku wiara jest najważniejszą wartością i dla wiary ludzie rezygnują z dóbr doczesnych, miłości i wszelkich ziemskich "bzdur". Chociaż chwila, chyba już łapię, teraz bycie przeciwko wszystkiemu i narzekanie na każdy aspekt życia jest cool i trendy...
Na to już odpowiedziałem powyżej. Gdybyś trochę miała rozeznanie wiedziała byś, że są ludzie co mają większość w d... (być może jak piotruś) a są i tacy co przywiązują wagę do wartości jakie wybrali. Nic nie pisałem o tym czy coś jest cool i trendy. Nie ten wątek.
piotrus2240 pisze:
Że niby to wniosłem czego Tobie wnieść się nie udaje...kipisz złością i nienawiścią, ranisz czyjeś wartości więc co Ty wnosisz człowieku..? Chaos.
Nie buntuj się przeciw prawdom oczywistym!!!
Że niby to wniosłem czego Tobie wnieść się nie udaje...kipisz złością i nienawiścią, ranisz czyjeś wartości więc co Ty wnosisz człowieku..? Chaos.
Nie buntuj się przeciw prawdom oczywistym!!!
Ojoj tylko nie pęknij. Może niech się wypowie osoba zainteresowana?
piotrus2240 pisze:
I nie truj dupy o zasadach...czy coś może dojść do skutku czy nie...
Oni się kochają i co będziesz im mędzić o zasadach...czy oni mogą czy nie...oni to mają głęboko w dupie bo się kochają...i co Ty na to moralisto od siedmiu boleści...
I nie truj dupy o zasadach...czy coś może dojść do skutku czy nie...
Oni się kochają i co będziesz im mędzić o zasadach...czy oni mogą czy nie...oni to mają głęboko w dupie bo się kochają...i co Ty na to moralisto od siedmiu boleści...
Na ten temat już napisałem, ale jak widać ciśnienie zasłoniło Ci treść moich wpisów. I nic nie napisałem co mogą, a czego nie.
Z tego co napisała dziewczyna wynika coś dokładnie z goła odmiennego. Gdyby mieli to głęboko tam gdzie światło nie dochodzi w ogóle by tu nie napisała. Bo nie byłoby problemu. Natomiast fakt pojawienia się wątku dotyczącego różnicy wiar nie tylko sugeruje, ale i świadczy, że na tym tle jest problem. Problem z
dedukcją?
Daj sobie na wstrzymanie...nudzisz mnie...