Macie racje to ze sie kochamy to za malo...on juz mnie uswiadamia ze jego religia jest wazniejsza i ze to on bedzie decydowal jak nasze dalsze zycie bedzie wygladac
nie mowi mi tego wprost ale daje mi to do zrozumienia..ale ten swiat jest glupi
klejny raz zawiodlam sie nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek w zyciu spotkam ta prawdziwa milosc.Dzieki wszystkim za porady.Bez was bym sie nie zdecydowala