ZMARTWIENIA !!!

Co robic ??:(
T#138607
Facebook
Reklama



pp141
poziom 2
Użytkownik
#937283 11.05.2012 23:12:51
Cześć mam 25lat, i jestem ciekawy co pewne osoby mądrego mogłyby w tej sytuacji doradzić-bo może inaczej ja to widzę.

Otóż w tym roku na kursie językowym poznałem o rok młodszą dziewczynę. Od razu wpadła mi w oko bo już pomijając fakt że jest bardzo ładna i naturalna, to jakoś się zdobyłem na pierwszy krok i wymieniliśmy się mailami i telefonami.

Z biegiem czasu zaczeliśmy coraz częściej smsować, a od niedawna wydzwaniać do siebie i rozmawiać nawet godzinami przez telefon,a od czasu do czasu poza kursami sie spotykać i razem spędzać miło czas(i miło mnie dziwi że Ona sama potrafi pierwsza napisać czy zadzwonić wesoły ) .Dzięki temu poznaję Ją jeszcze bardziej,mamy wiele wspólnych tematów i poglądów na przyszłość i rodzine oraz wartości,widzę że coraz bardziej sie dla mnie otwiera i przez to wszystko utwierdzam się tylko w tym że z każdym dniem mi się coraz bardziej podoba,nie mogę się doczekać każdej kolejnej rozmowy,smsowania,spotkania razem,czy spotkania na kursie.Nie mogę się doczekać kiedy będę mógł ją usłyszeć, zobaczyć jej uśmiech,wysłuchać jej problemów i zmartwień oraz zrobić co mogę by się chociaż na chwile uśmiechnęła,czy poczóła wartościowa.

Do tej pory każdy z was pomyśli ze wszystko pięknie ładnie ale jest jednak pewien szkopuł.

Mianowicie Ona ma 24lata 6letnie dziecko i męża starszego o 7 lat. i od 7 lat jak są razem to od kąd urodziło się,dziecko mąż pracuje i mieszka w Finlandii.Zle Ją traktuje,wcale się Nią nie przejmuje,jak dzwoni to raz w tygodniu na minutę spytać sie czy dziecko jest w przedszkolu i tyle koniec rozmowy.
Traktuje Ją jak by była powietrzem. Nie wspiera rodziny w żaden z możliwych sposobów,po prostu od kąd dziecko się urodziło to zaczęła się pomiędzy nimi robić coraz większa ‘przepaść’.Nie raz mówi ze jednak ta różnica wieku daje coraz bardziej znać o sobie we wszystkim, oraz na odmienność ich zdan czy wizji przyszłości(ona chce mieć więcej dzieći,on już żadnego więcej itp.)

Jak mi o tym się czasem żali, i mówi że pare lat temu mężowi powiedziała że rozwód wezmie to Ją straszył że dziecko jej zabierze-wiec wtedy się przestraszyła,ale ciągle nie raz mówi że myśli o rozwodzie (lecz jednak wpierw chce tam wyemigrować do męża zdobyć tam prace i lekkie zabezpieczenie finansowe na wypadek gdyby nic sie nie poprawilo).

I tu właśnie tkwi mój dylemat…bo nie wiem czy traktuje mnie poważnie,czy traktujemnie jako osobę która ją wesprze w ciężkich chwilach i ją dowartościuje,osobę której może się wygadać i która pokaże jaką cudowną jest kobietą oraz jak powinien się facet starać w związku,czy jak wyemigruje 2-3miesiace wcześniej ode mnie to kontakt się urwie.
Że teraz jestem na chwile a potem jak zużytą rękawiczkę do kosza…

Naprawdę zależy mi na niej bo jest cudowną osobą i chciałbym z nią być razem…lecz nie wiem czy powinienem w to jakoś głębiej brnąć i robić sobie nadzieje…czy co innego zrobić:/

Będę wdzięczny za jakieś mądre pkty widzenia
mona85
poziom 2
Użytkownik
#937590 12.05.2012 15:54:13
Sytuacja przez Ciebie przedstawiona nie jest jakas wyjatkowa w zyciu. Ludzie sa ze sobą i własciwie nie wiedzą dlaczego. W Twoim przypadku argument że mąż dziewczyny jest o 7 lat starszy jest mocno naciagany przez Twoja wybrankę. Mają dziecko,są ze sobą sporo lat a ona wybiera sie do niego na ,,emigrację,, zeby zarobić na dalsze życie, to jakaś bzdura. Męża nie ma na miejscu i zwyczajnie sie nudzi, jesteś pod ręką, czuje że Ci się podoba to kokietuje i w taki sposób się dowartościowuje. Zalecałabym ostrożność w tej znajomości bo u niej wszystko wróci do normy a Ty będziesz cierpiał. Jak jej to małżeństwo od dawna nie pasuje a mąż się nią nie interesuje, to mogła już dawno swoje życie uczuciowe uporządkować. Tobie robi jakieś złudne nadzieje, to nie jest z jej strony w porządku. Rozejrzyj sie , jest tyle fajnych dziewczyn w koło, w tym związku wyczuwam ....kłopoty dla Ciebie. Pozdrawiam .Mona85
Martana
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Dublin
#937687 12.05.2012 19:58:56
Mono - zgadzam się co do naciągania różnicy wieku, która nie istnieje. To, ile kto ma dzieci i jakie ma wizje przyszłości na prawdę nie zależy od wieku chyba, że mówimy o przemyśleniach dziecka i starca. Co do opcji, że dziewczyna się bawi to owszem, jest to możliwe, ale nie oczywiste. Po 7 latach związku chemia między ludźmi wypala się (pisałam tu o tym nie raz), więc jestem prawie pewna, że dziewczyna, o której mowa, chce zacząć inny związek. Jest jeszcze bardzo młoda, może jej mąż był pierwszym mężczyzną w jej życiu - to też ułatwia mi ocenę sytuacji. Pp141, rzeczywiście bądź czujny ale, co ważne, jawnie określ swoje plany wobec swojej ukochanej i powiedz jej o tym. Zaznacz, że nie chcesz być robiony w jajo i albo się zdeklaruje albo niech spada do swojego ślubnego.
Aga78
Użytkownik
#938587 14.05.2012 11:47:15
Jesteś dla niej "konfesjonałem", odskocznią od problemów, powinieneś zapytać wprost o jej zamiary wobec Ciebie, uważam, że nie powinieneś angażować się w ten związek, " z tej mąki chleba nie będzie". Wiem to z doświadczenia, sama mam problemy w związku a nowe znajomości traktuję jak odskocznię od tych problemów. Ale już na początku uczciwie stawiam sprawę - znajomość bez zobowiązań.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!