ZMARTWIENIA !!!

Jak zostałem Alkocholikiem :)
T#138616
Facebook
Reklama



Mareckiplpl
Użytkownik
#937333 12.05.2012 06:49:38




Hej zacznę od tego mam 30 lat w wieku 23 lat przeszedłem poważną chorobę nowotworową góz muzgu,oczywiście długie leczenie trzy operacje jakoś wróciłem do pełnego zdrowia fizycznego bo na psychice tkie otarcie się o śmierć zostawia ślad,wcześniej raczej nie miałem problemów z alkocholem wypiło się tylko jak jakaś impreza zaczęło po jednym rozstaniu z dziewczyną z którą były nadzieje na rozpoczęcie układania życia potem z drugą rozstanie i się zaczeło najpierw tygodniowe picie dwa dni przerwy jak trzeźwiałem wracały wspomnienia myśli i znowu tydzień dwa picia, starałem się upijać tak żeby urwała się świadomość żeby nie myśleć i zapomnieć wszystko,dziś już zapomniałem i nie przejmuje się tymi rozstaniami a zostało mi po tamtym to że dalej piję wypiję jednego dnia nie potrafię przestać bo mam strasznego kaca i się ratuję rano piwem zawsze mam zamiar wypić tylko jedno na kaca a wypijam ile wejdzie, a potem budzę się znowu na kolejny dzień i jest jeszcze gorszy kac i znowu trzeba się ratować i tak leci dzień za dniem









piotrus2240
poziom 3
Użytkownik
#937340 12.05.2012 07:19:14
    Mareckiplpl pisze:





    Hej zacznę od tego mam 30 lat w wieku 23 lat przeszedłem poważną chorobę nowotworową góz muzgu,oczywiście długie leczenie trzy operacje jakoś wróciłem do pełnego zdrowia fizycznego bo na psychice tkie otarcie się o śmierć zostawia ślad,wcześniej raczej nie miałem problemów z alkocholem wypiło się tylko jak jakaś impreza zaczęło po jednym rozstaniu z dziewczyną z którą były nadzieje na rozpoczęcie układania życia potem z drugą rozstanie i się zaczeło najpierw tygodniowe picie dwa dni przerwy jak trzeźwiałem wracały wspomnienia myśli i znowu tydzień dwa picia, starałem się upijać tak żeby urwała się świadomość żeby nie myśleć i zapomnieć wszystko,dziś już zapomniałem i nie przejmuje się tymi rozstaniami a zostało mi po tamtym to że dalej piję wypiję jednego dnia nie potrafię przestać bo mam strasznego kaca i się ratuję rano piwem zawsze mam zamiar wypić tylko jedno na kaca a wypijam ile wejdzie, a potem budzę się znowu na kolejny dzień i jest jeszcze gorszy kac i znowu trzeba się ratować i tak leci dzień za dniem












Cóż, pijesz to pijesz...nikt Ci za to medalu nie da...wybór masz tylko jeden jeżeli nie chcesz mieć kaca,chcesz być człowiekiem, chcesz jakoś swoje życie ułożyć musisz przestać pić!!!
Samemu będzie Ci ciężko więc musisz się zgłosić do najbliższej poradni leczenia uzależnień oraz grupy AA...W AA są ludzie którzy maja taki sam problem jak Ty i ja...tez jestem alkoholikiem ale nie piję bo nie chcę...wybrałem życie...aniołekbardzo szczęśliwybardzo szczęśliwy
yuraa
poziom 1
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#937393 12.05.2012 09:39:24
cześć Marku
na początek: alkoholikiem piszemy przez samo h aniołek
jak już uswiadomiłeś sobie swój problem a jest to bardzo ważne,
należy pomysleć co z tym możesz zrobić..
w AA mówią że alkoholik ktory jest sam znalazł sie w bardzo złym towarzystwie.
Piotrus juz Ci to napisał, zrobisz jak zechcesz.
w necie są też miejsca gdzie rozmawiamy o chorobie alkoholowej,dobre do zdobycia informacji,
ja pisuję i czytam na

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


ale nie znam nikogo komu by sie udało przestać pić samemu czy też przez net
wpis edytowany 12.05.2012 09:41:43
simon
poziom 2
Użytkownik
#937477 12.05.2012 11:29:53
Marek-to tylko od Ciebie zależy jak się potoczy dalej Twoje życie.
Bardzo ważne jest że uświadomiłeś sobie że masz ,,problem,,
Sam sobie z tym nie poradzisz.Z nałogu się samemu nie wychodzi.
Terapeuta i jeszcze raz terapeuta.
Martana
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Dublin
#937689 12.05.2012 20:03:32
Jak chcesz przestać pić i nie czuć głodu alkoholowego to wygoogluj sobie nazwisko dr Michał Połykowski. I nie śmiej się, to działa na wielkie szczęście tych, którzy do niego poszli i na wielkie nieszczęście tych, którzy nie poszli i nie pójdą, bo wolą biczować się na spotkaniach AA i do końca życia myśleć wyłącznie o niepiciu.
piotrus2240
poziom 3
Użytkownik
#937691 12.05.2012 20:08:29
    Martana pisze:

    Jak chcesz przestać pić i nie czuć głodu alkoholowego to wygoogluj sobie nazwisko dr Michał Połykowski. I nie śmiej się, to działa na wielkie szczęście tych, którzy do niego poszli i na wielkie nieszczęście tych, którzy nie poszli i nie pójdą, bo wolą biczować się na spotkaniach AA i do końca życia myśleć wyłącznie o niepiciu.



Co za brednie piszesz..? Nie masz pojęcia o tym co piszesz więc nie pisz!!! Zajrzyj w swoje wnętrze i zadaj sobie pytanie czy tak wolno pisać do kogoś kto potrzebuje pomocy...
yuraa
poziom 1
Użytkownik
#937829 13.05.2012 00:02:18
wygoglilem doktora z ciekawości
powiem tak
znam setki ludzi nie pijacych dzieki terapii i spotkaniom AA
a nie znam ani jednego co by przestał pic po hipnozie
simon
poziom 2
Użytkownik
#938099 13.05.2012 14:37:39
Martana cięgle twierdzi że hipnoza jest skuteczna.
Marek,a możeby tak poddać się hipnozie,a potem napisać na forum czy jest skuteczna czy nie.
Tylko musisz wiedzieć że to od Ciebie zależy czy będzie lepiej czy gorzej.
Dla jednej osoby która chce zmienić swoje życie będzie skuteczna terapia w ośrodku leczenia uzależnień oraz grupy AA,dla kogoś innego hipnoza u Połykowskiego.
Jeśli jest Ci żle z ,,piciem,, to musisz coś zacząć z tym robić.
Ciągłe narzekanie nic nie zmieni.
Często przychodzą osoby uzależnione do terapeuty i myślą że On zrobi,,czary mary,, i nie będzie pił.
Trzeba się nauczyć inaczej żyć.I ciągle nad tym pracować żeby nie pić.
Nałóg to patologiczny rodzaj miłości.
Martana
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Dublin
#938172 13.05.2012 17:14:11
To prawda, że trzeba CHCIEĆ przestać pić i nie ma to nic wspólnego z efektywnością hipnozy. rzecz w tym, że po "seansie" u Połykowskiego alkoholik nie czuje wstrętu do alkoholu. Jest mu on po prostu obojętny, ale nie odrzucający. Dlatego to szansa dla tych, którzy mają dość użerania się z głodem alkoholowym, zakłócającego zdolność normalnego myślenia i cieszenia się z życia bez picia i chcą wykorzystać fakt, że alkohol przestał być najważniejszą sprawą w ich życiu.
simon
poziom 2
Użytkownik
#938275 13.05.2012 19:36:35
Marek,czas się nad tym zastanowić.
Póki nie jest za póżno.
Osoby które kochają pić ,,budzą,,się gdy jest za póżno.Są już na dnie.
Popatrz sobie chociazby na ulicy.Oni też kiedyś byli ludzmi ale spadli na dno.
Brudni,śmierdzący,śmietnik ich wita od rana,życie po śmietnikach,życie pod mostem itd.
Życie bez nałogu jest piękne.Czas się głęboko zastanowić.
Reklama



Martana
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Dublin
#938290 13.05.2012 20:12:40
Paradoksalnie niestety nie każdy alkoholik, będący już na dnie, musi być obszczanym żulem z wybitymi zębami. Niestety, bo często właśnie przez to, że normalnie wygląda, nie wzbudza podejrzeń i bliscy nie są w stanie wyniuchać, że czas wyciągnąć pomocną dłoń. Ja kryłam swój nałóg całymi latami, jako wczesna nastolatka, potem studentka. Lepiej szybko dać się poznać z "nałogowej strony", bo wtedy szybciej może nadejść pomoc. Serio Marku, Ty już chyba nie masz wyjścia - pić i cierpieć albo skończyć z tym. Nie za kilka lat, kiedy codziennie rano będziesz drżał w delirium i błagał Boga, by nie zsyłał na Ciebie kolejnego ataku padaczki, tylko TERAZ, JUŻ!!!!!!!!!!
pawel_k
Użytkownik
#939432 15.05.2012 21:13:56
Masz problem z uzależnieniem zapraszam do Ośrodka Terapii Uzależnień Olcha
osrodek@olcha.waw.pl
osrodek.olcha@gmail.com
obsesja
poziom 2
Użytkownik
#995286 22.08.2012 00:30:50


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




http://www.alkoholizm.com.pl/forumalko/index.php
piotrus2240
poziom 3
Użytkownik
#995317 22.08.2012 07:06:34
    Martana pisze:

    Paradoksalnie niestety nie każdy alkoholik, będący już na dnie, musi być obszczanym żulem z wybitymi zębami. Niestety, bo często właśnie przez to, że normalnie wygląda, nie wzbudza podejrzeń i bliscy nie są w stanie wyniuchać, że czas wyciągnąć pomocną dłoń. Ja kryłam swój nałóg całymi latami, jako wczesna nastolatka, potem studentka. Lepiej szybko dać się poznać z "nałogowej strony", bo wtedy szybciej może nadejść pomoc. Serio Marku, Ty już chyba nie masz wyjścia - pić i cierpieć albo skończyć z tym. Nie za kilka lat, kiedy codziennie rano będziesz drżał w delirium i błagał Boga, by nie zsyłał na Ciebie kolejnego ataku padaczki, tylko TERAZ, JUŻ!!!!!!!!!!


Bardzo mi się to podoba...zgadzam się z Tobą że lepiej wcześniej jeśli nie widać symptomów choroby...pozdrawiam... wesołybardzo szczęśliwy
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss