Reklama
#949769 01.06.2012 12:18:12
Hej! Zakladam ten temat tak o , dla siebie aby za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic zajrzec tutaj i przypomniec sobie o tym z jakiego powodu postanowilam przestac pic . Mam nadzieje , ze nie zasmieci to forum . Alkohol w wieli przypadkach zniszczyl mi zycie . spotykalam sie z osoba na ktorej mi cholernie zalezalo , ale kiedys upilam sie i poszlam tak na spotkanie . Osobe stracilam i wtedy z rozpaczy jeszcze bardziej zaczelam pic. Kolejna osobe z ktora bylam i bardzo kochalam rowniez stracilam przez alkohol. Wiele dobrych prac stracilam przez alkohol , bo np nie bylam w stanie przyjsc albo przyszlam na kacu . Wielu znajomych stracilam przez alkohol bo np wbilam sobie cos do glowy i wyskoczylam z piescia. ostatnim razem wpadlam w ciag 3 dniowy z ktorego nic nie pamietam , pamietam tylko wyjscia do sklepu kompletnie nawalona po kolejne dawki alkoholu. Najpierw tracilam osoby na ktorych mi zalezalo przez alkohol a potem pilam bo je stracilam , takie bledne kolo ... Nie chce nikogo wiecej stracic , chce zyc tak jak wtedy gdy piwo bylo tylko na imprezie a nie wieczorem w domu . W domu zaczelam pic jak nie moglam spac i tak to sie ciagnelo , ale wiem , ze moge to zatrzymac . Musze byc tylko silna i szukac pomocy . Za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic bede tu zagladac zeby przypomniec sobie jak zmarnowalam sobie dotychczasowe zycie ktore bez alkoholu wygladaloby inaczej.
wpis edytowany 01.06.2012 12:30:17
#949774 01.06.2012 12:24:59
anonimowa1000 pisze:
Hej! Zakladam ten temat tak o , dla siebie aby za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic zajrzec tutaj i przypomniec sobie o tym z jakiego powodu postanowilam przestac pic . Mam nadzieje , ze nie zasmieci to forum . Alkohol w wieli przypadkach zniszczyl mi zycie . Pierwszy raz gdy upilam sie ze znajomymi i mielismy interwencje policji , zostalam wtedy oskarzona o naruszenie nietykalnosci policjanta przez co nie przyjma mnie do policji (zawsze o tym marzylam), potem spotykalam sie z osoba na ktorej mi cholernie zalezalo , ale kiedys upilam sie i poszlam tak na spotkanie . Osobe stracilam i wtedy z rozpaczy jeszcze bardziej zaczelam pic. Kolejna osobe z ktora bylam i bardzo kochalam rowniez stracilam przez alkohol. Wiele dobrych prac stracilam przez alkohol , bo np nie bylam w stanie przyjsc albo przyszlam na kacu . Wielu znajomych stracilam przez alkohol bo np wbilam sobie cos do glowy i wyskoczylam z piescia. ostatnim razem wpadlam w ciag 3 dniowy z ktorego nic nie pamietam , pamietam tylko wyjscia do sklepu kompletnie nawalona po kolejne dawki alkoholu. Najpierw tracilam osoby na ktorych mi zalezalo przez alkohol a potem pilam bo je stracilam , takie bledne kolo ... Nie chce nikogo wiecej stracic , chce zyc tak jak wtedy gdy piwo bylo tylko na imprezie a nie wieczorem w domu . W domu zaczelam pic jak nie moglam spac i tak to sie ciagnelo , ale wiem , ze moge to zatrzymac . Musze byc tylko silna i szukac pomocy . Za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic bede tu zagladac zeby przypomniec sobie jak zmarnowalam sobie dotychczasowe zycie ktore bez alkoholu wygladaloby inaczej.
Hej! Zakladam ten temat tak o , dla siebie aby za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic zajrzec tutaj i przypomniec sobie o tym z jakiego powodu postanowilam przestac pic . Mam nadzieje , ze nie zasmieci to forum . Alkohol w wieli przypadkach zniszczyl mi zycie . Pierwszy raz gdy upilam sie ze znajomymi i mielismy interwencje policji , zostalam wtedy oskarzona o naruszenie nietykalnosci policjanta przez co nie przyjma mnie do policji (zawsze o tym marzylam), potem spotykalam sie z osoba na ktorej mi cholernie zalezalo , ale kiedys upilam sie i poszlam tak na spotkanie . Osobe stracilam i wtedy z rozpaczy jeszcze bardziej zaczelam pic. Kolejna osobe z ktora bylam i bardzo kochalam rowniez stracilam przez alkohol. Wiele dobrych prac stracilam przez alkohol , bo np nie bylam w stanie przyjsc albo przyszlam na kacu . Wielu znajomych stracilam przez alkohol bo np wbilam sobie cos do glowy i wyskoczylam z piescia. ostatnim razem wpadlam w ciag 3 dniowy z ktorego nic nie pamietam , pamietam tylko wyjscia do sklepu kompletnie nawalona po kolejne dawki alkoholu. Najpierw tracilam osoby na ktorych mi zalezalo przez alkohol a potem pilam bo je stracilam , takie bledne kolo ... Nie chce nikogo wiecej stracic , chce zyc tak jak wtedy gdy piwo bylo tylko na imprezie a nie wieczorem w domu . W domu zaczelam pic jak nie moglam spac i tak to sie ciagnelo , ale wiem , ze moge to zatrzymac . Musze byc tylko silna i szukac pomocy . Za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic bede tu zagladac zeby przypomniec sobie jak zmarnowalam sobie dotychczasowe zycie ktore bez alkoholu wygladaloby inaczej.
Jak najbardziej można zaglądać ale czy to wystarczy..?
#949832 01.06.2012 14:35:19
Jeśli masz jakieś pytanie to pisz.Zawsze ktoś doradzi.
Same zaglądanie na forum nie wystarczy.
Same zaglądanie na forum nie wystarczy.
#950676 02.06.2012 23:12:13
Pewnie wiesz ale przypominam. Alkoholizm to choroba taka sama jak cukrzyca lub zawał serca, udaj się do lekarza, poradni leczenia uzależnień i podejmij leczenie. Samej będzie Ci bardzo ciężko. Dzisiaj istnieją naprawdę skuteczne terapie choroby alkoholowej. Życzę powodzenia.
#955425 11.06.2012 10:51:19
anonimowa1000 pisze:
Hej! Zakladam ten temat tak o , dla siebie aby za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic zajrzec tutaj i przypomniec sobie o tym z jakiego powodu postanowilam przestac pic . Mam nadzieje , ze nie zasmieci to forum . Alkohol w wieli przypadkach zniszczyl mi zycie . spotykalam sie z osoba na ktorej mi cholernie zalezalo , ale kiedys upilam sie i poszlam tak na spotkanie . Osobe stracilam i wtedy z rozpaczy jeszcze bardziej zaczelam pic. Kolejna osobe z ktora bylam i bardzo kochalam rowniez stracilam przez alkohol. Wiele dobrych prac stracilam przez alkohol , bo np nie bylam w stanie przyjsc albo przyszlam na kacu . Wielu znajomych stracilam przez alkohol bo np wbilam sobie cos do glowy i wyskoczylam z piescia. ostatnim razem wpadlam w ciag 3 dniowy z ktorego nic nie pamietam , pamietam tylko wyjscia do sklepu kompletnie nawalona po kolejne dawki alkoholu. Najpierw tracilam osoby na ktorych mi zalezalo przez alkohol a potem pilam bo je stracilam , takie bledne kolo ... Nie chce nikogo wiecej stracic , chce zyc tak jak wtedy gdy piwo bylo tylko na imprezie a nie wieczorem w domu . W domu zaczelam pic jak nie moglam spac i tak to sie ciagnelo , ale wiem , ze moge to zatrzymac . Musze byc tylko silna i szukac pomocy . Za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic bede tu zagladac zeby przypomniec sobie jak zmarnowalam sobie dotychczasowe zycie ktore bez alkoholu wygladaloby inaczej.
Hej! Zakladam ten temat tak o , dla siebie aby za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic zajrzec tutaj i przypomniec sobie o tym z jakiego powodu postanowilam przestac pic . Mam nadzieje , ze nie zasmieci to forum . Alkohol w wieli przypadkach zniszczyl mi zycie . spotykalam sie z osoba na ktorej mi cholernie zalezalo , ale kiedys upilam sie i poszlam tak na spotkanie . Osobe stracilam i wtedy z rozpaczy jeszcze bardziej zaczelam pic. Kolejna osobe z ktora bylam i bardzo kochalam rowniez stracilam przez alkohol. Wiele dobrych prac stracilam przez alkohol , bo np nie bylam w stanie przyjsc albo przyszlam na kacu . Wielu znajomych stracilam przez alkohol bo np wbilam sobie cos do glowy i wyskoczylam z piescia. ostatnim razem wpadlam w ciag 3 dniowy z ktorego nic nie pamietam , pamietam tylko wyjscia do sklepu kompletnie nawalona po kolejne dawki alkoholu. Najpierw tracilam osoby na ktorych mi zalezalo przez alkohol a potem pilam bo je stracilam , takie bledne kolo ... Nie chce nikogo wiecej stracic , chce zyc tak jak wtedy gdy piwo bylo tylko na imprezie a nie wieczorem w domu . W domu zaczelam pic jak nie moglam spac i tak to sie ciagnelo , ale wiem , ze moge to zatrzymac . Musze byc tylko silna i szukac pomocy . Za kazdym razem jak bede miec ochote sie napic bede tu zagladac zeby przypomniec sobie jak zmarnowalam sobie dotychczasowe zycie ktore bez alkoholu wygladaloby inaczej.
Witaj. Jestem Agata - alkoholiczka. Znalazłam pomoc i wsparcie na forum "Nie pijemy.pl" Odwiedź nas!!!
#997785 26.08.2012 09:11:32
prosze nie wyjezdzaj tu z takimi ze alkoholizm jest jak cukrzyca czy zawal serca ... mam 25 lat i wstaje w nocy zeby sie oduzyc kolejna dawka alkoholu dopoki jest w lodowce i jakos nie ma to nic wspolnego z zawalem serca
#997942 26.08.2012 12:52:46
Alkoholizm to choroba taka sama jak cukrzyca lub zawał serca-to jest powiedzenie oczywiście w przenośni.
Alkoholizm to choroba jak każda inna.Z tego się samemu niewychodzi.Terapeuci Ci pomogą pomóc wyjść ale musisz sam
chcieć ,,coś z tym problemem zrobić,,.Jednemu pomoże terapia,komuś innemu hipnoza.
Alkoholizm to choroba jak każda inna.Z tego się samemu niewychodzi.Terapeuci Ci pomogą pomóc wyjść ale musisz sam
chcieć ,,coś z tym problemem zrobić,,.Jednemu pomoże terapia,komuś innemu hipnoza.
#1024375 06.10.2012 22:42:03
założyłam wątek i wsiaknęłam...
, dobre to, nie chcę zasmiecać forum, to gdzie się podziewasz ?
Reklama