Reklama
#1044192 05.11.2012 12:42:15
widocznie jest młody i potrzebuje się wyszaleć
może i Cie kocha,a może ma dziewczynę,bo lubi się czasem pomiziać czy coś tam innego,a nie zachowuje się jak dorosły kochający kobietę mężczyzna.. nie wiem ile macie lat,ale może on nie dojrzał do związku, skoro zabawa z kolegami uniemożliwia mu odbieranie telefonów. A co gorsza,może to nie z kolegami wtedy przebywa? Zaproponuj,że pójdziesz zabawić się z nimi
Zobacz,jak się będzie zachowywał,czy w ogóle się zgodzi. Jeśli tak,to obserwuj co robi, o czym z nimi gada
To Twój chłopak,najlepiej powinnaś wiedzieć co robić
Pozdrawiam!
wpis edytowany 05.11.2012 12:43:25
#1044357 05.11.2012 17:03:38
podobna sytuacja do mojej.. bardzo dobrze Cię zrozumiem. porozmawiaj z nim, idz z nim kilka razy zobacz jak wygląda jego picie z kolegami.. ja poszłam i się zdziwiłam bardzo... ale mam nadzieję,że nie rozczarujesz się tak jak ja. mówi, że Cię kocha? gdyby naprawde kochał, robiłby wszystko żebyś była szczęśliwa u jego boku.. nie pozwoliłby żebyś zadręczała się takimi myślami co robi, czemu nie odbiera itd.. trzymaj się
#1044368 05.11.2012 17:25:29
nic nie możesz zrobić aby było dobrze !!! nie ma takiego lekarstwa !
sama widzisz, że gdy tylko pojawia się towarzystwo do picia, kumple do
wspólnej zabawy - Ty jestes na bardzo szarym końcu ! Chcesz wiecznie
tam pozostawać ? Chcesz ciągle czekać, mysleć, zamartwiać się ?
Odejdź od niego, to nie jest odpowiedzialna osoba, to nie jest KTOŚ
na kim mogłabys się wesprzeć i nie jest to KTOŚ - z kim można
myśleć o przyszłości, chocby tej niezobowiązującej...
sama widzisz, że gdy tylko pojawia się towarzystwo do picia, kumple do
wspólnej zabawy - Ty jestes na bardzo szarym końcu ! Chcesz wiecznie
tam pozostawać ? Chcesz ciągle czekać, mysleć, zamartwiać się ?
Odejdź od niego, to nie jest odpowiedzialna osoba, to nie jest KTOŚ
na kim mogłabys się wesprzeć i nie jest to KTOŚ - z kim można
myśleć o przyszłości, chocby tej niezobowiązującej...
#1044846 06.11.2012 07:58:09
samanta ma racje.. odejdź od niego, bo to nie ma najmniejszego sensu.. to nie będzie proste,rozstania nigdy nie są łatwe, ale z czasem poczujesz ulge.. powiesz sobie ' jak dobrze że odeszłam..'