Witam,mam na imie Marek i opisze całą sytuacje. Otóz umówiłem sie z kolezanka na kolacje a pózniej do kina,po kolacji idąc do samochodu pocałowałem ja,w kinie trzymalismy sie za ręke. Dodam ze nigdy wczesniej takie cos nam sie nie zdarzyło. Widziałem po niej ze jej sie to podoba,nie protestowała gdy głaskałem jej dłoń oglądajac film...powyjsciu z kina tez sie całowaliśmy,odwiozłem ja do domu wszystko było ok. Nastepnego dnia już w sms widziałem ze cos jest nie tak,nie było usmieszków i wogóle takie chłodne. Kolejny dzien to juz zbywanie moich sms. W poniedziałek posłałem jej duży bukiet róż majac nadzieje ze to w czyms pomoże,chociaz odezwie sie lub odbierze odemnie telefon ale nadal nic. PO kolejnych trzech dniach kompletnego milczenia z jej strony posłałem kolejny bukiet ale nadal nic... Nie pokłucilismy sie,było cudownie i tak nagle nie wiem co sie stało... Błagam pomózcie co ja mam dalej robic? Dodam tylko ze obydwoje mamy po 30 lat.
Bardzo możliwe że koleżanka nie była gotowa na taki obrót waszej znajomości. Pozwoliła Ci na małą bliskość, ale może uważała że jest to trochę nachalne i się sploszyła. Nie piszesz nic o Was, czy jesteście wolni czy po przejściach, bo to też może mieć znaczenie. Spróbuj z nia porozmawiać, już bez tych bukietów i sms-ów, tylko tak w oczy , może coś się wyjaśni.
Chetnie bym porozmawiał w cztery oczy ale ona nie odbiera kiedy dzwonie a jak napisze to cały czas odpowiada niczym sie nie przejmój...dzisiaj odpisała mi ze ma problem i musi sobie wszystko pukładac. obydwoje jestesmy wolni,wiemy o sobie bardzo duzo,super nam sie rozmawia i wogóle,było pięknie i nagle nie wiem co mogłem zrobic nie tak. A nie pozwole zebym ja stracił... Tylko co mam zrobic?
Może coś sięwydarzyło w jej domu albo są jakieś komplikacje rodzinne i zwyczajnie nie ma teraz glowy ani nawet ochoty i może czasu na spotkania i telefony. Poczekaj napewno wszystko sie wyjaśni . Życze powodzenia i dobrego zakończenia spraey.
mam nadzieje ze to sie wkrótce wyjasni bo bardzo mi na niej zalezy nawet jak na zwykłej kolezance takie milczenie mnie dobija... najgorsza jest bezradnosc Tesknie za nią...
Proponuję zapytać o radę specjalistkę. Mogę polecić Ci dobrą i sprawdzoną wróżkę. Dzięki niej uniknęłam popełnienia wielu błędów. Przyjmuje w Centrum Sosnowca tylko na zapisy pod numerem: 501 440 425