ZMARTWIENIA !!!

Napisać przez wakacje/jak się zachować?
T#340999
Facebook
Reklama



starling_lights
Użytkownik
#1527487 07.07.2013 19:17:12
Nie wiedziałam, czy wrzucić ten temat do diału problemy w szkole czy tutaj.
To wykładowca-26lat.Nie ma rodziny, ani dziewczyny. Sam mówi dla żartów innym że szuka. Miał dziewczynę dosyć długo, razem studiowali. chyba jako tako skleciłam co trzeba.
pomógł mi w wieu ważnych kwestiach, był zmieszany przy mnie zakłopotany, komplementował mnie, drażnił się ze mną. Probował poza zajęciami do mnie zagadać, nie bardzo mu to wychodziło, a ja go odpychałam. Do czasu. Poczułam pod koniec semestru coś do niego.
Zaczepiłam go po jego zajęciach. Był zaskoczony, nie spodziewał się mnie, bo zajęcia z nim mi się już skończyły parę miesięcy temu. Niedawno na uczelni mieliśmy duże sympozjum Pochwaliłam je, prowadził sympozjum ze swoim kołem i pochwaliłam jego wsytąpienie. Było mu głupio, bo stwierdził ze sympozjum to nie jego zasługa. Zaproponował mi uczestniczenie w kole zawołał studentkę która miała z nim zajęcia, akurat była przewodniczącą. Objał mnie mocno, zanim objął przejechał ręka przez moje plecy, jakby masował, odruchowo uciekłam a później wtuliłam w jego rekę, czyli odchyliłam do tyłu i tak przez pare minut (rękę miał na mojej tali) Polecał mnie i przedstawił. Bardzo mu zalezało, żebym juz przyszła na spotkanie koła (mimo ze to było pozegnalne).
Przy mnie wszystko mu się myli, myli, godziny, dni tygodnie, zajęcia, ale pamieta jak się nazywam, olewa uczniów każąc im czekać aż ze mną porozmawia, spóźniając się na zajęcia mocno.zawsze uśmiecha się gdy mnie widzi, nawet jak idzie zamyślony
gdy go zaczełam olewać już totalnie, wszedł na mnie (przytulił się do pleców na pare sek) i bez słowa poszedł dalej.
Mam sprzeczne uczucia co do niego,bo nie wiem o co mu chodzi.Chciałam napisać o niczym waznym, by tylko utrzymać kontakt. Niestety takie historie przeważnie bardzo źe się kończa..

grudziec190
poziom 3
Użytkownik
#1527712 07.07.2013 21:41:39
nie radze tego ciągnąć, lecz tak na prawdę nikt na tym portalu ani na żadnym innym ci nie pomoże, dlaczego? nie dla tego że nie chcemy, tylko dlatego że jest to niemal nie możliwe, tylko ty znasz kompletną sytuację i ty musisz sobie z nią poradzić, rzadko kiedy rady się sprawdzają lub są ciężkie do wykonania. Moim zdaniem nie ma to sensu takie historie są chwilowe.
coś od siebie:
Życie to pasmo nieszczęść oraz wzniosłych chwil, które nieustannie towarzyszą nam w życiu. W większości zapamiętujemy te przykre momenty, co sprawia że przestajemy się cieszyć tymi szczęśliwymi chwilami, zapominamy o nich. Lecz jest ich tyle samo, co tych przykrych. Po każdej porażce przyjdzie chwila szczęścia, po radości znów smutek, dlatego gdy sądzisz że twoje życie jest skazane na porażkę, przemyśl to i przypomni sobie te szczęśliwe ucinki z twego życia. O szczęście trzeba walczyć, przezwyciężać wszystkie przeszkody. Człowiek cały czas uczy się na swoich błędach, lecz nie zawsze się poprawia. Czas nieustannie płynie, nie można cofnąć się w czasie, ani stanąć na chwile w miejscu... Ciągle mkniemy do przodu. Walczmy o jutro, a nie o przeszłość.
starling_lights
Użytkownik
#1527772 07.07.2013 22:01:40
Oj róznie to jest z tą chwilowościa. Tyle słyszałam opowieści że jednak się udało i to m trochę dodaje sił.
Chciałąbym walczyć, ale gdy będę widziała że jest jeszcze o co. Może rzeczywiście nie ma co teraz pisać. Okaże sie w październiku. Na szczeście czy też nie będziemy skazani na siebie nawzajem przez rok..
dianam88
poziom 3
Użytkownik
#1528504 08.07.2013 10:39:41
Chcesz wiedzieć co Cie spotka zapytaj o rade specjalistkę. Znam dobrą i sprawdzoną wróżkę, która przyjmuje w centrum Sosnowca. Sama jestem jej klientką od ponad 10 lat i dzięki której nie uniknęłam popełnienia wielu błędów. Zapisy: 501 525 191
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!