Witam mam mega problem i meksyk w głowie aktualnie jestem singlem ale około 2 miesięcy temu zakończyłam swój wieloletni związek z chłopakiem byliśmy ze sobą ponad 4 lata... I od roku niestety czułam się jak piąte koło u wozu... Nie czułam się z nim już wyjątkowa i miałam wrażenie że przestał mnie kochać i tylko był ze mną z przyzwyczajenia.... Wiec rozstaliśmy się.... Miałam kolegę do którego teraz bardzo się zbliżyłam miło spędzamy czas, rozumiemy się bez słów i poszliśmy do łóżka ale nie jesteśmy para to miał być tylko sex. Ale widzę że wszystko rozwija się i dąży do związku... Od pewnego czasu mój były nie daje mi spokoju chce abym mu dała jeszcze jedną szanse, że się zmienił i chce wszystko naprawić.
Mam mętlik w głowie bo nie wiem co robić
Co robić?? Jak się zachować?? Może pozostawić wszystko tak jak jest i zobaczyć co czas przyniesie??
Może mi coś doradzicie bo normalnie prawie nie sypiam teraz....