ZMARTWIENIA !!!

zagubiony, ale czy napewno
T#49373
Facebook
Reklama



Jakobson
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#324857 19.09.2009 03:26:59
Zaczolem sie interesowac tym tematem ostatnio, sam nie wiem czemu. Pije czesto, tak gdzies 4 kartony piwa na tydzien(czyli troche ponad 5 litrow w kartonie), codziennie pracuje i moja rodzina nie cierpi z tego powodu ani finansowo ani emocjonalnie bo pposwiecam jej duzo czasu a piwo spozywam jak herbate nie celebruje tego ani nie poswiecam na to specjalnego czasu. Na stronce od maxisa odpowiedzialem 6 razy "tak", ale serio nie czuje ze mam z tym problem, pelnie wszystkie funkcje spoleczne(praca rodzina itd), uprawiam sport(w soboty mam dzien abstynencji bo w niedziele gram w football, wiec moja fizycznosc na tym nie cierpi. Mam 26 lat i taki stan utrzymuje sie okolo lat 5. Co myslicie? Czy mam juz dramat czy: stary zapomnij nie ma sie czym przejmowac?
wpis edytowany 19.09.2009 03:27:41
PiinkLady
poziom 2

Użytkownik
#326162 21.09.2009 08:54:11
maaasz problem. i to poczatek wiiielkiego problemu.
lepiej teraz zrob cos z tym, niz ma potem byc za pozno.
narazie rodzina nie cierpii na tym, ale jezeli z tym nie skonczysz to zacznie .
a nie ma co tego tracic . ((;
datura
Użytkownik
#385698 11.12.2009 11:42:53
uwarzam ze to co robisz poprowadzi cie pomalu na krawedz alkocholizmu o ile juz nim nie jestes.sprubuj nie pic nic przez dwa tygodnie,dasz rade.mysle ze to wmawianie sobie ze to nie problem i tak latwiej ci tlumaczyc swuj pociag do alkocholu.z czasem nie bedziesz mugl utrzymac abstynencji nawet w soboty.pomysl co masz z tego dobrego a co zlego,i zastanow sie czy twoja rodzina choc jej nic nie brakuje nie cierpi na tym,bo ja mam weekendowego alkocholika ktury dba o dom i mimo to bardzo na tym cierpie ja i dzieci.zrub z tym pozadek puki nie jest za puzno.
Clown
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#386376 12.12.2009 10:49:22
ee tam. to wychodzi tylko 6 piFF dziennie. około 10 piw to laszka. licząc że masz sobotę bez piwa wychodzi niecałe 7 piw w dni kiedy pijesz.

To żaden problem każdy wypija flaszkę ( bez setki ) dziennie. To normalnna dawka alkoholu. możesz się nie martwić i jeżdzić samochodem wesoły

EDIT

na jeszcze zapomniałeś zapewne policzyć dni kiedy idziesz na "imprezę" bo skoro codzienną dawkę policzyłeś to imprez nie brałeś pod uwagę wesoły

Spox. W takim razie flaszka dziennie to nic wielkiego, jest to naturalna dawka uzupełniająca brakujące źródło witamin w ciele każdego człowieka.

Przy tej ilości nie jesteś uzależniony, nie masz nawet zbyt wielkich szans na uzaleznienie. Wszystko pod kontrolą i muzyka gra... zreszta na Titanicu tez ponoc grała do końca :-)
wpis edytowany 12.12.2009 10:55:24
basia
Użytkownik
#386755 12.12.2009 22:19:03
Uważam że jesteś alkoholikiem i dobrze że zaczynasz sam o tym myśleć,dziwi mnie że rodzina nie reaguje może nigdy nie miała tego problemu ale teraz ma i problem narasta,zacznij się leczyc albo przestań pić wogóle jesli masz tyle silnej woli w co nie wierzę i pewnie Ty też nie wierzysz,Ratuj siebie i swoją rodzinę póki jeszcze to jest możliwe
kamil
poziom 1
Użytkownik
#386799 12.12.2009 23:43:58
Jeśli normalnie oddychasz i nie masz z tym kłopotów to czy zastanawiasz się czy masz kłopoty z oddychaniem?
Clown
poziom 3
Użytkownik
#386903 13.12.2009 09:42:54
Dokładnie tak jak Kamil mówi wesoły

www.alkohol.fora.pl
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss