Reklama
#574881 08.09.2010 20:01:49
Mam do niej numer, tylko że nie dostałem go od niej. Najprościej byłoby chyba napisać sms-a i zapytać czy gdzieś ze mną pójdzie, tylko czy to jest najlepsze wyjście.
#575099 09.09.2010 13:32:12
hej, a co z odpowiedzia odnosnie wesela? zgodzila sie czy odmowila?
#575119 09.09.2010 14:03:41
Powiedziała, że bardzo chętnie pójdzie, tylko nie wie czy studia jej na to pozwolą.
Rozmawiałem z koleżanką, właściwie trochę przyjaciółką i powiedziała, żebym nie zapraszał jej póki co nigdzie, bo może się przestraszyć i nawet na wesele ze mną nie pójdzie.
Rozmawiałem z koleżanką, właściwie trochę przyjaciółką i powiedziała, żebym nie zapraszał jej póki co nigdzie, bo może się przestraszyć i nawet na wesele ze mną nie pójdzie.
#575124 09.09.2010 14:29:47
dziewczyny w tym wieku nie sa juz tak strachliwe i lubia byc adorowane, ale od osob ktore je interesuja...
#575127 09.09.2010 14:40:59
Z jednej strony wiem, że jeśli ma coś wyjść, to warto czekać ten miesiąc, ale z drugiej może się okazać, że będę czekać, a wyjdzie jak zawsze. Tak przynajmniej szybko będę wiedzieć na czym stoję. Jeszcze wczoraj byłem zdecydowany, żeby napisać, ale dzisiaj mam jakieś wątpliwości, że się tylko wygłupię.
#575129 09.09.2010 14:47:55
no widzisz, to jest tak jesli jej nie interesujesz to zgodzila sie na wesele po to zeby pojsc i sie wybawic, a ty mozesz niepotrzebnie dopisywac do tego ideologie... sprobuj ja gdzies zaprosic i zobaczysz czy sie zgodzi i co z tego bedzie...
#575138 09.09.2010 15:11:42
Wiem, że to, że ze mną pójdzie na wesele to jeszcze nic nie znaczy.
#575145 09.09.2010 15:25:43
Zbierz sie na odwage!
#575292 09.09.2010 21:51:05
Napisałem! Nie denerwowałem się tak nigdy w życiu jeszcze. Musiałem to zrobić, bo co to za żołnierz będzie co się nawet napisać sms-a do dziewczyny boi.
#575306 09.09.2010 22:20:45
Odpisała, ale ani nie zgodziła się, ani nie odmówiła. Po prostu napisała, że do końca następnego tygodnia nie będzie jej w mieście i dopiero jak wróci będzie o tym myśleć. I co o tym myśleć?
Reklama
#575439 10.09.2010 11:55:51
wydaje mi sie ze gdyby chciala to by od razu powiedziala ze umowicie sie jak wroci...
#575548 10.09.2010 15:03:07
Napisała "nie będzie mnie tak do 18, wiec dopiero po tym terminie mogę coś myśleć" i ja to tak mniej więcej rozumiem, że po 18. umówimy się dokładnie kiedy. Ale może tylko tak mi się wydaje, bo tak wygodniej.
#575558 10.09.2010 15:26:35
ja rozumiem to tak samo jak ty... czyli teraz nie mzoesz byc nachalny i musisz cierpliwie poczekac do 18...
#575561 10.09.2010 15:41:16
Teraz nie będę nic do niej pisać, chyba że sama pierwsza napisze coś. Ewentualnie po 18. dopiero się do niej odezwę czy znajdzie dla mnie czas.
#575562 10.09.2010 15:41:52
dokladnie tak
powodzenia
#575653 10.09.2010 20:58:32
Na wesele idę sam. Ma akurat zjazd w ten weekend, w którym jest impreza. Chyba nie mam powodu, żeby jej nie wierzyć. Osoba w jej wieku raczej wprost by powiedziała jeśli powód byłyby inny.
#575855 11.09.2010 12:28:07
no widzisz niby tak, ale czasem trudno sie z czegos wykrecic i wybiera sie wersje light... jesli po 18 sie z toba umowi to ten zjazd to prawda
#577819 17.09.2010 22:16:51
Już jutro 18., czyli dzień w którym wszystko się powinno wyjaśnić. Tylko jest jedno "ale". Co jeśli ona się nie odezwie? Napisać do niej? Ją myślałem, żeby ewentualnie napisać w poniedziałek, jeśli do tego czasu nie będzie żadnego odzewu z jej strony. Jest jeszcze kwestia co napisać? Nie chce żeby wyszło, że jestem namolny. Jeśli coś to będę mieć tydzień czasu żeby wybadac sprawę, bo później pojadę na studia i na odległość to już nic nie zrobię.
#577885 18.09.2010 00:03:52
Napisz dopiero w poniedzialek, tych kilka dni musisz jeszcze wytrzymac... normalnie zapytaj czy nie ma ochoty sie z toba umowic na cos... nie wiem czy wolalaby kawe czy piwo...
mysle że bedzie ok... trzymam kciuki 
#579090 20.09.2010 21:54:30
Jak to śpiewał kiedyś Eugeniusz Bodo "umówiłem się z nią na dziewiątą". Wprawdzie nie na dziewiątą, ale się z nią umówiłem 
Teraz jak najmniej o tym myśleć, bo będę wariować pewnie.
Teraz jak najmniej o tym myśleć, bo będę wariować pewnie.
Reklama