ZMARTWIENIA !!!

Picie - alkoholizm
T#3309
Facebook
Reklama



defensor

Ilość edycji wpisu: 3
#375523 27.11.2009 20:15:00
Dobrze, że szybko zauważyłaś, że mąż ma problem, lepiej działać prędzej niż później. U mnie na terapii jest wielu młodych żonatych mężczyzn. Nie było lekko ich przekonać do leczenia, musisz być twardą kobietą i postawić mu jakieś ultimatum. Porozmawiaj z teściową, pójdź do poradni, tam Ci na pewno pomogą, powiedzą co masz robić. Znajdziesz tam na pewno wsparcie. Koledzy na terapii, którzy przyszli tu z polecenia swoich żon dzisiaj tego nie żałują, dopiero w życiu w trzeźwości dowiadują się co tracili,jak żyli i co jeszcze mogli stracić. A na swoje żony mówią teraz Anioły wesoły Sama mu nie przetłumaczysz, żeby nie pił,będzie obiecywał, pił i coraz bardziej bagatelizował swój problem. Prawda boli, ale tak właśnie jest, nie ma tu wyjątków, mechanizmy uzależnienia są niemal identyczne u każdego, a alkoholizm to choroba pogłębiająca się, czyli będzie tylko gorzej i nieistotne czy za miesiąc czy za 5 lat. Także warto będzie gdy zaczniesz działać i dla Ciebie i dla niego. Powodzenia, zapraszam także na mój blog.
wpis edytowany 27.11.2009 20:35:39
Clown poziom 3
#377648 30.11.2009 12:22:38
cześć
Defensor skrobnij do mnie jak możesz na mirmilek@wp.pl albo gg 2002190 chciałem zamienić 2 słowa bo mi potrzebna pomoc w poprowadzeniu i rozreklamowaniu forum www.alkohol.fora.pl

pozdr
Grzecho21
#377772 30.11.2009 15:21:40
Witam wszystkich,mam podobny problem jak gosia 72,nie potrafie zasnąc bez wypicia kilku piw wieczorem,trwa to już dwa lata,niedawno zacząłem sobie zdawac sprawe że to jest alkoholizm...Gdyby ktoś chciał ze mną pogadać w tym temacie oto moje GG : 11104081 Pozdrawiam
Hania
#378789 01.12.2009 18:29:28
Bardzo proszę o pomoc.Mój mąż pije od pięciu dni dzisiaj chce skończyć.Jak mu pomóc przez to przejść. Na detoks nie chce pójść.
Hania
#378803 01.12.2009 18:36:41
Zapomniałam zaznaczyć,że jest alkoholikiem od około trzech lat.Był na terapi ,ale nie wytrwał.
Clown poziom 3
#378817 01.12.2009 18:46:47
jest pewna metoda mało bolesna aczkolwiek z dużym prawdopodobienstwem porażki. Dużo witaminy C, około 2 tabletek co 2 h ( wiecej i tak się nie wchłonie ) do tego 2kc w duzych ilościachno i powiedzmy troszkę alkoholu - ale tu szybko mozna zaczac chlać znowu, więc ogólnie metoda kiepska. Można to co wyzej ale bez alkoholu, szybciej dojdzie "do siebie" ale bedzie boleć - cóż cierp ciało jak żeś chciało jęzor

Można i inaczej zero alkoholu glukoza ( glukoza jest cukrem prostym łatwo wchłanialnym i szybko "zbija" upojenie alkoholowe ) i wtedy nadal witamina C dużo płynów jak posiadasz to coś co pomoże wyjść z :"szoku" czyli relanium lub coś podobnego. UWAGA ŚRODKI PSYCHOTROPOWE PO ZBICIU WYSOKIEGO STEZENIA ALKOHOLUI !

Ponadto jeszcze jedno. Nie rozczulaj się zbytnio mówiąc o tetoxie po 5 dniach picia wesoły Możecie podjechać do szpitala ( i to najlepsza metoda jak nie może przestać pić ) dostanie 2-4 kroplówki, prywatnie do lekaza po relanium i z głowy. Ale to nie metoda na dłuższą metę bo za 3 razem go do szpitala nie przyjmą i pomocy nie udzielą. Jak wytrzeźwieje to NATYCHMIAST do poradni odwykowej. A jeśli nie zamierza się leczyć to niech pije dalej - jak sie bawić to na całego no nie ? wesoły

NIE JEESTEM LEKARZEM !!! TO CO OPISAŁEM TO Z WŁASNEJ PRAKTYKI !!! NIE ZASTAPI TO PORADY LEKARSKIEJ, NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA EWENTUALNE TRAGICZNE NASTĘPSTWA, W SZCZEGÓLNOŚCI POŁĄCZENIA ŚRODKÓW PSYCHOTROPOWYCH Z ALKOHOLEM.
Clown poziom 3

Ilość edycji wpisu: 3
#378824 01.12.2009 18:53:17
Zapomniałam zaznaczyć,że jest alkoholikiem od około trzech lat.Był na terapi ,ale nie wytrwał.


A jak tak to nie ma co mówić. wie co jest grane. Jak ma siłe niech przerwie ciąg, jak nie ma siły przerwać ... no cóż pozostaje wsparcie farmakologiczne pod nadzorem ( szpital, detox, gabinet prywatny itd.. )

W dochodzeniu "do siebie" pomaga 2kc dużo wody witamina C ( około 2 tabletki co 2 godziny ) a na sam początek mocny roztwór z glukozy ( podawać schłodzone ) - to domowe metody

Metody medyczne - lekarz, szpital, placówka odwykowa - jak chce trzeźwiec niech sie nie wstydzi. Co zapomniał że jest chory? zapalenia oskrzeli też się wstydzi ?

Jak macie możliwość i Was stać to wizyta lekarza w domu, jak nie to szpital z prośbą o pomoc.

O poradni chyba nie muszę wspominać ?
wpis edytowany 01.12.2009 19:00:08
Hania
#379173 02.12.2009 12:13:43
Bardzo dziękuje za rady.Noc była ciężka.Mąż nie pije 19 godzin chce wytrwać 24,żeby wziąć Anticol,szkoda,że nie myśli o terapi.Ja się zdecydowałam dla osób współuzależnionych.Tak chciałabym go znowu przekonać do leczenia.Wiem,że Anticol to nie wszystko.
Clown poziom 3
#379224 02.12.2009 13:36:37
anticol to wogole nic. to zaledwie straszak i nic pozytywnego do zycia nie wnosi
sarna
#380080 03.12.2009 14:15:07
Haniu jestem po terapii w szpitalu,to tam dowiedziałam się ze mam problem bardzo długo.Ja myślałam,że to też 4 lata.Alkoholizm jest chorobą postępującą-bez pomocy specjalistów i trzeżwiejących alkoholików nie poradziłabym sobie sama.Trzymaj się jeśli chcesz to pytaj-odpowiem.
Reklama



sarna
#380088 03.12.2009 14:33:18
Zgadzam się z Claunem alkoholikowi nie można pomagac,mi stworzono komfort picia.wszystko robili za mnie bo ja byłam "chora",obiecywałam,że nigdy więcej,a jak wydobrzałam to na nowo po flaszkę i picie.Wtedy kiedy to obiecujemy jesteśmy przekonani,że dotrzymamy słowa,ale to fikcja.Zaczynamy pic,jest poczucie winy i błędne koło gotowe.
aneczkaaa222
#384289 08.12.2009 21:42:26
witam. to znów ja. nie odzywałam sie bo łudziłam sie że może bedzie wszystko dobrze. niestety nie jest tak, kolejny wieczór śpi pijany dzisiaj dolał sobie do wiwatu na nic poszły obietnice zapewnienia. ja juz nie wiem jak mam postepowac. mam zalmiar dać mu ultimatum albo ja albo alkohol. obiecałam sobie że będę twarda. jestem w stanie zrezygnowac ze wszytkich spotkań rodzinnych, wszelakich imprez, żeby tylko jemu było latwiej. niestety on wcale sobie nie da powiedzieć że to jest już poważny problem. denerwuje się i obraża ma prace taką że często tam piją (fatum spółdzielni rolniczych) a on już nie umie odmówić, nawet jak zdoła odmówić w pracy to nadrabia to a nawiązką w domu. Cierpię strasznie bo go mocno kocham, a jego słowa po pijaku bardzo bolą, mam ojca alkoholika i siostra też ma męża alkoholika brat też nie stroni od alkoholu.... wogóle za dużo słów naraz mam nadzieje że da się zdrozumieć o co chodzi może ktoż ma ochotę porozmawiać ze mnią na gg moj numer to 8834392 szukam wsparcia!! i pomocy nie chce go zostawiać
aneczkaaa222
#384300 08.12.2009 21:45:44
serce o mało mi nie pęknie jak patrze na niego jak śpi taki pijany!!!!
Clown poziom 3
#384424 09.12.2009 09:33:41
Aneczko. Niestety nie widzisz w czym problem.
Piszesz tu o omijasniu imprez rodzinnych o fatum spółdzielni rolniczych, o tym że on JUŻ nie umie odmówić.... to wszystko ułuda.

Udaj się do najbliższej poradni uzależnień.

Poniżej podaję linka gdzie masz adresy i telefoy poradni w całej polsce - tylko tyle możesz zrobić - iść tam.

http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=1&id=5&Itemid=10/
maja
#385086 10.12.2009 10:24:53
dzien dobry jestem pierwszy raz i mam nadzieje ze mnie ktos wysłucha cos poradzi.Mój maz jest alkoholikiem mamy 2 dzieci 11 i 4 latka niechce zostawic meza bo sie stoczy ale brak mi juz sił jego picie wpływa na moja psychike i czuje że ze mna bedzie coraz gorzej .wczoraj maz był u lekarz i przepisała tabletki campral prosze Boga tylko zeby sie udało . nigdy nie przypuszczałam ze to jest tak ciezka choroba .Mam nadzieje ze dam rade i pokonamy to razem z mezem .
Clown poziom 3
#385111 10.12.2009 11:24:51
cześć

niechce zostawic meza bo sie stoczy - ekhm....

prosze oto lita poradni
http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=1&id=5&Itemid=10/

zapraszam też na forum www.alkohol.fora.pl
darricck
#385142 10.12.2009 12:50:39
Witam. Mam na imię Piotrek jestem studentem 2 roku, mam 21 lat i właśnie zdałem sobie sprawę, że jestem alkoholikiem. Chciałbym się was poradzić jak zacząć walkę z tym nałogiem. Myślałem o tym, żeby zacząć uczęszczać na mitingi, ale nie jestem otwartą osobą i mam opory. Może znacie jakieś inne sposoby. Bo obiecywanie sobie, że więcej się nie napije nie daje rezultatów. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Clown poziom 3
#385184 10.12.2009 14:52:30
Może znacie jakieś inne sposoby.

Znacie wesoły
Zacznij od wizyty w poradni. mitingi to nie wszystko.
basia
#387024 13.12.2009 14:33:54
Do Milenka
Nie obwiniaj siebie,nie słuchaj męża że pije bo ma kłopoty bo pracuje bo jakieś sprawy.Każdy ma jakiś problem i nie jest to powodem upijania się.Niech zacznie leczenie bo za moment będzie za późno
Dwa lub trzy piwa o których wiesz a drugie tyle o których nie wiesz to prawie pól butelki wódki dziennie wypijane "do lustra" to alkoholizm.
Nie jest wazne jaki ma problem i czy musisz o nim wiedzieć,ten problem nie jest powodem jego picia ,on to tak tylko tłumaczy,allkoholizm jest chorobą psychiczną,ludzie ci wymyślają rózne historie w celu usprawiedliwienia swojego picia
sapiejka
#444176 08.02.2010 09:03:36
Podjełam leczenie w ośrodku zamkniętym w Parzymiechach-poznałam tam fantastycznego faceta-złamałam regulamin i mnie wywalili.Nowy termin mam na 23 luty ,teraz jesteśmy razem nie pijemy-wszyscy terapeuci twierdzą że nie ma między nami przyszłości-że dwoje alkoholików nie da rady-w co wierzyć?w miłość?czy w statystyke?
Reklama



Picie - alkoholizm
T#3309
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!