ZMARTWIENIA !!!

Czy ktos moze pomoc
T#64922 moj problem
Facebook
Reklama



zagubiona poziom 3
#482893 06.03.2010 23:50:11
bylam w koncu na tym AA. Mam strasznie mieszane uczucia.. ale ciesze sie ze bylam.. zazwyczaj jestem rozgadana (chodz w wiekszym gronie niekoniecznie a jeszcze obcym i trzezwa) to tym razem nie powiedzialm praktycznie nic.. pierw lzy.. tak jak czulam.. potem taka gula w gardle i brak sil wypowiedzi.. potem kiedy juz mialam ochote sie udzielic bylo juz koniec smutny
ale pogadalam z ludzmi (np na przerwie i na koniec) co maja ten problem co ja i zyja i nie pija i zyja i jest im ok.. no zobaczymy co dalej narazie to padam na pysk a jutro na 7 ;/ trza isc spac... musze sie z tym przespac bo ja od rana z tego zmeczenia to juz jak piana sie czuje.. i te emocje jak mnie to wkurza jak mi wtedy tak cisnienie skacze ze mam wrazenie ze mi serce wyskoczy.. ja wiem ze mam nie tylko problem alkoholowy ale w gole osobowosciowy.. aj.. dobra ide spac :*
suzi84 poziom 2
#482957 07.03.2010 06:20:39
Zagubiona!
Brawo! Kolejny krok do przodu. Płaczem się nie martw ja też zawsze na DDA ryczę hehe! to normalne ale pamiętaj, że tam nas nikt nie potępia. To nie my jesteśmy dla terapii ... to terapia jest dla nas. Obojętnie czy to terapia DDA, dla uzależnionych, współuzależnionych itd.
To jest szansa!
To jest czas dla każdego uczestnika terapii

Jesteś dzielna trzymaj się ...a ja trzymam kciuki!
zagubiona poziom 3
#483809 07.03.2010 18:28:47
szansa moze i jest ale jakos nie mam juz wiary w nico w szczegolnosci w siebie.. niewiem czy sie uda! boje sie takie nijakie te moje zycie i.. przede wszystkim czuje sie bardzo samotna.. strasznie zle mi.. i chyba przez to tez sporo problemow.. za duzo mysle, wszystkim sie denerwuje i nie moge sie caly czas odnalez.. nienormalna jestem bez kitu.... ;(
ale dziekuje za dobre slowa.. moze jednak sie uda tylko trzeba nieco czasu.. wesoły
i takie wlasnie mam hustawki z sek na sek inaczej mysle...
pracy teraz mam malo, nic mi sie nie chce, brak mi kogos.. bylaby motywacja np ladnie wygladac lub ugotowac cos dobrego, wyjsc na spacer a tak po co na co?
dzis znajomi robia grilla (mamy b ladna pogoda) ciesza sie, smieja czyli zyja se normalnie a ja.. taki Dziwny czlowieczek siedze tu w 4 scianach i gapie sie w tego kompa.. smutny i tluke ze swoimi myslami .. zalosna jestem.. nawet ze ciagle sie tu zale... zamiast cieszyc ze juz cos idzie do pszodu i bedzie lepiej ale nie umiem udawac, nie cieszy mnie narazie za bardzo nic smutny
kossak poziom 1
#484270 07.03.2010 22:20:36
zagubiona nie poddadawj sie nie mozemy wiem to jest straszne uczucie tez mam duzo problemow ale zaparlem sie ze tym razem dam rade i ty tez musisz.Hustawka uczuc to malo powiedziane raz placzesz ,raz sie ncieszysz wszystko takie dziwne jest ale wydaje mi sie ze to tylko poczatki bedzie dobrze.Niwe jestes zalosna jestes super czula dziewczyna i to tez sie da rade wyczuc a problemy staja sie tylko wieksze jak pijemy wiec przestanmy je powiekszac.
Jesli wiara czyni cuda to ja wieze ze sie UDA !oczko
Clown poziom 3
#484382 07.03.2010 23:22:56
Gratulacje Zagubiona tego odważnego kroku... tak trzymaj wesoły
zagubiona poziom 3
#484437 07.03.2010 23:56:10
no odwazny to on byl bo czailam sie jak kot.. jak sie zachowac, nikogo nie znam i bla bla bla... ale poszlam, weszlam dalam rade jakos.. przy tej poczatkowej modlitwie lzy mi leialy grochem ale potem bylo juz spokojniej, tylko nie mogalm gadac, nie umialam, mysli tez mi uciekaly nawet sluchac nie umialam.. pod koniec juz mnie zebralo powiedziec cos wyrzucic z siebie chodz te 2 zdania ale.. nie powiedzialam bylo juz koniec i sie nie wychylalam juz.. zalowalama ale coz.. bo myslam ze wyjde z tamtad z wieksza wiara a tak troche nijak sie czulam i czuje nadal.. ale no coz.. moze ta wiara tak sie zatracila.. bo kiedy podjelismy pierwsze kroki tu na necie (na forum) to ja wierzylam w to, porobilam se rozne notatki itp. wierzylam z calych sil i ze w pl cos tam zaczne (i zaczelam niby) a wroce tu i bede kontynulowac na dobre a sie nie udalo i dlatego moze ta wiara tak sie zatracila.. tym bardziej ze wtedy juz mi sie psychik poprawila wyobrazalam se zycie bez %.. a teraz??!! ja nie chce pic ale tez nie wyobrazam se ze juz nigdy w zyciu %... niemozliwe to wrecz sie wydaje... wiem powalona jestem.. bo patrze na takich normalnych ludzi wyjda se na browarka i tak fajnie a ja juz nie mooge? no tak tylko ze oni wracali do domku i bylo ok, a u mnie zzwyczaj nie bylo ok.. i sama najlepiej wiem przez co przechodzilam, obiecywalam nigdy wiecej takiego stanu a teraz co? nawet to mnie nie zraza.. jak tu zmienic tok myslenia.? nie potrafie a siebie oszukiwac juz nie beede.. ale chce normalnie zyc przede wszytskim i ..czerpac ztego zycia radosc a nie... smutny teraz wszytsko takie szare i smutne .. mimo wiosny za oknem.. jakos tak bez sensu mi sie wszytsko wydaje tzn moje zycie.. bo wszstko to nie.. dobra juz nie marudze... wrrrrrrrrr
Clown poziom 3
#484629 08.03.2010 11:27:31
eeeeee jak to nie możesz pić ? NIE MOŻESZ ? ...bo Ja moge wesoły .... ale nie chce, a to znaczna różnica.

A na wiosne tez czekam z utesknieniem bo gnije w domu. A rower juz sprawdzony i gotowy do drogi i czekam na czarny asfalt, może nawet byc zimno, bylle by nie było biało wesoły
zagubiona poziom 3
#484646 08.03.2010 11:48:33
nie chce tak jak dotychczas czyli nie moge bo "normlnie" nie potrafie.. wiec nie moge wcale... no a niechce sie przez te g.. ztracic wiec nie moge, nie chce...hm... chce byc soba nie piana idiotka oczko
ladna pogoda dzis znow slonecznie i milo..ale nie chce mi sie nic.. bylam na ogrodzie troszke sklonow porobilam ale narazie nic wiecej bo po silce jeszcze (z czwartku) mam zakwasy w barach ...
to zycze jak njszybciej tego wypadu na rower oczko
pera
#485477 08.03.2010 21:59:39
hejwesołytrzymam za Was kciukiwesołycały czas tu zaglądamwesołyDacie radę...
kossak poziom 1
#515395 08.04.2010 15:02:19
Udalo mi sie jak dotad odzyskuje powoli rodzine zone chce wrocic jest naprawde dobrze.
Wiec rzucajcie to swinstwo to ono kradnie nam zycie.
Ja nie pije i nie zamierzam picwesoły
Reklama



zagubiona poziom 3
#515477 08.04.2010 16:27:15
to super! bardzo sie ciesze wesoły)
ja tez w koncu moge powiedziec ze nie chce pic i nie pije a nie ze nie moge.. poprostu niechce wesoły))
basia

Ilość edycji wpisu: 1
#515633 08.04.2010 18:37:39
Kossak ,uważam że musisz skoncentrować się teraz głównie na sobie i swoim problemie,kilka dni niepicia nie oznacza ,że nie ma problemu.Skoncentruj się na terapii, a żona która na podstawie tego co napisałeś bardzo Cię skrzywdziła ,a mimo to cieszysz się z nadziei na jej powrót.Jest to dla mnie godne wielkiego podziwu,jesteś wspaniałomyślny i dobry .dlatego musisz z tego wyjść.Powodzenia.
wpis edytowany 08.04.2010 18:38:08
Clown poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#516176 09.04.2010 15:26:38
dawno mnie nie było... więc dzieńdobry wesoły)

ale widze ze niewiele sie dzieje.... zabrakło alkoholików w tym kraju czy jak ? jęzor

Kurde kossak nie pije zagubiona nie pije ja pier.... co sie dzieje wesoły

super ze nie pijecie, oby tak dalej wesoły 3-mam kciuki
wpis edytowany 09.04.2010 15:29:01
zagubiona poziom 3
#516247 09.04.2010 17:22:19
hahaha a no zabraklo chyba alkoholikow.. ja nie pije bardzo sie ciesze i mam sie swietnie w koncu oby jak najdluzej tak sie miec .. baaa .. na wieki bardzo szczęśliwybardzo szczęśliwy
zyje zasada 24h i jest ok oczko
Pozdrawiam wesoły)
kropeczka poziom 1
#516458 09.04.2010 21:11:54
to nie sztuka nie pić, sztuka to wytrwaćneutralny miły (czasami) clawnie miałeś pisać z terapii
kropeczka poziom 1
#516459 09.04.2010 21:13:46
nie wytrwałeś?? prezerosło ciE??
kropeczka poziom 1
#516461 09.04.2010 21:15:06
przerost formy nad treścą
Clown poziom 3
#516686 10.04.2010 10:04:09
kropko... jeśli to nie sztuka nie pic to nie pij... albo nie bierz bo w Twoich postach czuc jakąś desynchronizację wesoły)
piotr2273 poziom 2
#517428 11.04.2010 12:28:21
Witam Was.
Clown-ie co tam na terapii,ja też jestem ciekaw.
Clown poziom 3
#517465 11.04.2010 13:17:54
a nic na terapi.

Byłem zaledwie 2 tyg i doszedłem do wniosku ze nie jest mi juz potrzebna. przypomniałem sobie wszystko po 2 tygodniach i doszedłem do wniosku że wystarczy, wróciło wszystko czego sie nauczyłem na 1 terapi ( którą ukonczyłem w całości ), spokój powrócił, nie pije jestem szczęśliwy. powróciłem do cwiczen i rozwijania sie intelektualnego - impas przełamany. Obecnie nie pije dopiero 3 mies ale to zupełnie co innego bo wsumie wpadka była, ale nie załamało to na dłuzej mojego życia wesoły)
Reklama



Czy ktos moze pomoc
T#64922 moj problem
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!