ZMARTWIENIA !!!

Czy ktos moze pomoc
T#64922 moj problem
Facebook
Reklama



piotr2273 poziom 2
#517755 11.04.2010 18:29:29
Jak dobrze wiesz,i terapeuci mówią wpadki się zdarzają,ale trzeba umieć wrucić do trzeżwości,nie załamywać się po wpadce,TRZEBA BYĆ SILNYM,trzeżwo myśleć.
Tak jak napisałem,wpadki się zdarzają,dlatego trzeba robić wszystko żeby do nich nie dochodziło.
Życzę Ci wytrwałości,dbaj o siebie,Ty wiesz o co mi chodzi.
Zawsze mów,będę się pilnował.
piotr2273 poziom 2
#517836 11.04.2010 20:17:10
Napisz z kilka zdań na temat 11-go kroku.
Clown poziom 3
#518009 12.04.2010 07:17:01
Z 11 krokiem jest nieco problematycznie jako że jestem niewierzący... ale

Dążyliśmy przez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem,(jakkolwiek Go pojmujemy), prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.

co do medytacji... nie powiem ze medytuje jak buddyjski mnich wesoły... mam jednak całkiem czeste chwile skupień, takie powazniejsze przemyslenia. potrafie sie wtedy wyciszyć, staram sie pogodzic z wieloma rzeczami które mnie draznia.

Ostatnio jestem niemal fanatycznym "wyznawcą" maksymy "Powoli, powoli ... ale do celu" zrobiłem sobie z niej niemalże mojego Boga :-)

KIEDYŚ CHCIAŁEM WSZYSTKO SZYBKO NAPRAWIĆ. Niby wiedziałem ( bo mi mówiono ) że nie dam rady szybko ...ale... i tak się śpieszyłem.

Teraz wiem że należy spieszyc sie powoli. To oczywiście nie tak że ma zwolnione tepo, o nie. Po prostu nie moge przyspieszyć niektórych rzeczy i przyjmuję to teraz naogół ze spokojem, a jeśli nadal sie wkurzam niekiedy, wtedy między innymi sobie siadam i wszystko powolutku układam w głowie... można to nazwać medytacją wesoły)
piotr2273 poziom 2
#518050 12.04.2010 10:02:54
Fajnie to opisałeś.Tak tak,małymi kroczkami do przodu.Każda chwila w trzeżwości to wielki sukces.
Jest takie powiedzenie że trzeba się cieszyć z małych rzeczy.
Ja zawsze powiadam że osoba która chce się leczyć,musi trzeżwo myśleć,
bo cały problem leży (jak to mój kolega terapeuta powiedział) w GŁOWIE.
Clown poziom 3
#518211 12.04.2010 17:13:33
Nie jestem pewien czy osoba która chce sie leczyc musi trzeźwo mysleć. Ja tam chciałem sie leczyc a trzeźwo to raczej nie myślałem wesoły)

Masz rację cały problem leży w głowie. Nie w piciu bo to tylko konsekwencja popierdolonych emocji, tylko dokładnie w głowie leży problem i póki tego nie zrozumiałem to ciągle wracałem do picia bo wydawało mi sie że mój problem pierwotny to alkohol wesoły...

Przeciesz skoro nie pije to powinno byc O.K. ... nie jest ok ... no to trzeba sie napić i tak w kółko, bo nie dawałem sobie rady z problemami.
Clown poziom 3
#523882 22.04.2010 15:21:34
i znowu cisza wesoły)
piotr2273 poziom 2
#524721 24.04.2010 12:23:52
Clownie odezwij się na - piotr.2273@wp.pl
Clown poziom 3
#524804 24.04.2010 17:44:14
ależ proszę Cię bardzo wesoły
kropeczka poziom 1
#524956 24.04.2010 22:28:03
moi mili
wczoraj przeżyłam coś w co trudno uwierzyć!! Spotkałam się z człowiekiem (bardzo cenionym w lotnictwie), który nie pije 6 lat!!! Teraz jest "warzywkiem".Trzęsą mu się ręce, nogi,rozmawia z postaciami z historii. Słyszałam jak rozmawia z Piłsudskim (nawet stał na baczność i salutował)
Boi się wychodzić!! To jak agorafobia.
Chciałam go zabrać na spacer, ale przy drzwiach zrezygnował, bo gen.Sikorski mu zabronił...
CZY NAS TO CZEKA??
Clown poziom 3
#525129 25.04.2010 13:45:46
każdego może czekać pomieszanie zmysłów i setki innych chorób

to że pił czy nie pił nie ma jak podejrzewam z tym nic wspólnego ;-) , ot przepalił mu sie jakowyś bezpiecznik....
Reklama



kossak poziom 1
#525433 26.04.2010 11:17:36
Fajnie ze wciaz Tu bywacie ja juz nie pije 8 tydzien wooooow
Clown poziom 3
#526003 28.04.2010 03:32:09
i super wesoły)
zagubiona poziom 3
#526067 28.04.2010 10:27:18
pewnie ze super oczko
ja nie pije od marca (poczatku) i jest pieknie...
wszystko sie raptem zaczelo ukladac jak najlepiej, co najwazniejsze w bance - brak dolkow, dolow itp.
do tego poznalam jeszcze wspanialego chlopaka.. no zyce zmienilo sie 360st...
w koncu od X czasu moge powiedziec ze jestem szczesliwa kobieta wesoły)
a nie zalamana, zdesperowana i szukajaca pociechy w %... normalnie cud.... piekny cud ;D
Clown poziom 3
#526083 28.04.2010 10:54:55
no ięknie !

Obydwoje jesteście super że nie pijecie. Szczere gratulacje i trzymam kciuki za kolejne dni. ;-)
zagubiona poziom 3
#526136 28.04.2010 12:51:10
kciuki zdradzaja hhyhy... nie no zartuje i dziekuje bardzo! ja wierze i czuje ze bedzie dobrze... jest tak pieknie bez tego zgubnego %%%...
pozdrawiam bardzo cieplutko oczko
kossak poziom 1
#526216 28.04.2010 15:40:27
Hejka zycie jest napradwe lepsze chociaz problemy tam sa znow mnie moja kobieta opuscila ale sie nie poddam i nie rusze %.Nie poto tak dlugo walczylem by przestac zeby teraz zpowodu dolu znow zaczac.
To wspaniala wiadomosc ZAGUBIONA ze znow jestes szczesliwa ciesze sie twoim szczesciem dzieki oczko
kossak poziom 1
#544126 10.06.2010 15:34:20
Trzymam sie oczko
zagubiona poziom 3
#575319 09.09.2010 23:05:51
bylo tak pieknie cudnie cudownie wspaniale.... az do momentu w sierpniu kiedy to podnioslam szklanke z piwem... i wszytsko leglo w gruzach znow jest to samo... mimo ze mam bliska mi osobe kocham go ale jestem taka podla do niego, klebek nerwow zniszczylam wszytsko nie moge sie ogarnac nienawidze sie zniszczylam wszytsko... i znow na nowo po co na co nie umiem znow zyc i boje sie kazdego dnia... jestem nikim!!! pustka i dziura w glowie i zal, smutek i nienawisc jedyne uczucia jakie sa ze mna teraz... to trwa juz miesiac i ja nie mam sil... teraz nie pije ale ta deprecha mnie wykacza. udaje probuje normalnie zyc ale te udawanie tez wykacza bo tak naprawde w glwoei jest tylko zle jestem jak wariat ka ktora sama nieiw czego chce a ja tej normalnosci te najpiekniejsze pol roku mego zycia z 11 lat straconych smutny((((((((
zona
#593412 26.10.2010 13:52:36
No to nadszedl czas bym i ja cos o tej sprawie powiedziala. Ta kobita...zona...wspominiana w tych watkach to ja.
Kossak kochanie...robisz z siebie ofiare na tym forum, tak jak kazdy alkoholik z reszta. To mnie wlasnie wkurza na tym swiecie najvardziej, ze to wy jestescie ofiarami......a nie np. ja.
To ja przeciez przez 10 lat walczylam o ten zwiazek, z kazdym dniem pijanstwa, to ja ogladalam jak moj maz wracal nacpany i pijany do domu...do dziecka i zony w ciazy... to ja wysluchiwalam latami jaka to jestem straszna ryczlam dniami i nocami...ty, na drugi dzien nawet nie pamietale, wiec dla ciebie problem nie istnial....I ta bajka, ze to ja odeszlam...co to jest? pamiec cie zawodzi??? To bylo dokladenie rok temu, dales nam buzi, powiedziales, ze nas kochasz i ze wyjezdzasz na kilka dni do pracy...zarabiac na rodzine...pamietasz? Okazalo sie, ze wyjechal do Polski (na kurwy), po miesiacu przywiozl sobie swoja byla dziewczyne z dzieckiem w wieku naszego dziecka........i wszytko to bez jednego slowa wytlumaczenia. Tak bylam z twoim wrogiem i tak masz racje, tylko po to zeby ci zrobic na zlosc. Ale najsmieszniejsze jest to, ze to byla jedyna rzecz jaka mogla cie zabolec, bo wszystko inne po tobie splywa. Jak mozesz pisac jaki to jestes biedny i poszkodowany i ze ja og ciebie odeszlam.
Pomimo wszystkiego co zrobiles mi dziecia....ja idiotka wciaz cie kocham, caym moim sercem...ale to juz nie ma znaczenia, bo zaraz przeprowadzasz sie do polski do nowej narzyczonej, z ktora jestes 2 miesiace...Cala ta sytuacja jest zalosna.
Reklama



Czy ktos moze pomoc
T#64922 moj problem
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!